Internetowa znajomość z rzekomym specjalistą medycznym skończyła się dla 72-latki z powiatu iławskiego stratą pieniędzy. Kobieta przez miesiąc pisała z mężczyzną, który przedstawiał się jako biomedyk z Łodzi pracujący w Katarze.

Gdy zdobył jej zaufanie, zaczął prosić o pomoc przy odebraniu pieniędzy, które – jak twierdził – nie mogły trafić na konto, bo zostałyby przejęte na potrzeby wojska. Zapowiedział więc przesyłkę kurierską do Polski. Żeby paczka dotarła, 72-latka wpłaciła rzekome cło: ponad 10 tys. zł.

Na tym się nie skończyło. Po kilku dniach dostała kolejną informację: przesyłkę zatrzymano, bo w środku miała być duża suma gotówki, a do jej zwolnienia potrzebna jest następna wpłata – tym razem kilka tys. euro. Dopiero wtedy, po rozmowie ze znajomym, nabrała podejrzeń i zgłosiła sprawę policji.

Funkcjonariusze ustalają, kto stoi za oszustwem. Przy okazji przypominają o schemacie, który wraca pod różnymi nazwami: sprawcy szukają w sieci samotnych osób, podszywają się pod lekarzy, pielęgniarzy czy biomedyków pracujących za granicą, a potem wyciągają pieniądze na bilet, leczenie albo opłaty związane z przesyłką. Za takie wyłudzenie grozi do 8 lat więzienia.

źródło: Policja Warmińsko-Mazurska – Portal polskiej Policji