Policyjne małżeństwo błyskawicznie uratowało mężczyznę, który upadł na lodzie
Popołudnie na lodowisku w Morągu mogło mieć tragiczny finał, gdyby nie szybka reakcja policyjnej pary, która postanowiła spędzić ten czas z córką na łyżwach. Funkcjonariuszka, będąca jednocześnie matką, cieszyła się chwilami spędzonymi z dzieckiem na lodowej tafli, podczas gdy jej mąż z boku śledził ich zabawę. Nagle ich spokój został zakłócony przez dramatyczne zdarzenie, które wymagało natychmiastowej interwencji.
Nieoczekiwany wypadek na lodowisku
W pewnym momencie, 61-letni mężczyzna stracił równowagę i z hukiem upadł na lodowisko, uderzając głową o twardą powierzchnię. Upadek ten mógłby okazać się fatalny w skutkach, gdyby nie szybka reakcja policjantki, która bez chwili zastanowienia ruszyła na pomoc. Wiedziała, że czas jest kluczowym czynnikiem w takich przypadkach, dlatego natychmiast przystąpiła do działania.
Błyskawiczna akcja ratunkowa
Podczas gdy policjantka zajęła się poszkodowanym, jej mąż szybko wezwał służby ratunkowe, zapewniając jednocześnie, że ktoś czuwa nad bezpieczeństwem otoczenia. Mężczyzna, który na chwilę stracił przytomność, został otoczony opieką i zabezpieczony kocami, które chroniły go przed wychłodzeniem. Funkcjonariuszka nie opuściła go ani na moment, świadcząc nie tylko pierwszą pomoc, ale także zapewniając emocjonalne wsparcie.
Podziękowania i refleksje
Dzięki sprawnej koordynacji działań, mężczyzna szybko trafił do szpitala, gdzie mógł liczyć na dalszą pomoc medyczną. Jeszcze tego samego dnia, żona poszkodowanego wyraziła swoją wdzięczność wobec policjantów, podkreślając ich profesjonalizm i oddanie. To wydarzenie ukazuje, jak ważną rolę pełnią funkcjonariusze nawet poza godzinami pracy. Nie tylko noszą mundur w służbie, ale również poza nią, będąc gotowymi do niesienia pomocy w każdej chwili.
Źródło: Policja Warmińsko-Mazurska
